Jeżeli nie widzisz powyżej paska z tytułem strony - kliknij tutaj kliknij 

       Linki Ciekawe linki       Głodne dzieci Internetowa pomoc głodnym dzieciom


Rodzina

Czy Polska to kraj dla starych ludzi? – pytają dziennikarze Gazety Wyborczej. Mój głos w dyskusji więcej>>

* * *

O skali tego nieludzkiego zjawiska mówił w lecie zeszłego roku brytyjski mikro-biolog:I then was unable to apply to a number of other jobs in Britain and abroad as these clearly stated the use of human embryonic stem cells or tissue from aborted embryos. I was shocked by the number of them! więcej>>

* * *

Czy są przypadki w małżeństwie, kiedy można od spowiednika dostać zgodne z nauką Kościoła pozwolenie na używanie prezerwatywy? więcej>>



Znów razem.
Małżonkowie w wieczności... zdjęcia grobów małżeńskich
więcej>>

* * *

Postanowiliśmy być otwarci na nowe życie, ilekroć Bóg zechce nas nim pobłogosławić. Małżeństwo protestanckie opowiada o swej fascynacji etyką małżeńską Kościoła
więcej >>

Leczenie niepłodności małżeńskiej, naprotechnologia - w Polsce więcej>>

* * *
Prezentacja na temat świętości życia małżeńskiego w ujęciu św. Augustyna
(ok. 5,5 MB)
W formacie:
**OpenOffice ściągnij>>
**Ms PowerPoint ściągnij>>



Maria Beltrame o  mężu
Błogosławieni
małżonkowie



Ciało i duch



Tomasz z Akwinu
o Darze mądrości i głupocie duchowej
– właściwe lub nie przeżywanie
wartości zmysłowych
prowadzi do mądrości
lub do głupoty
więcej>>

* * *

Znaczenie tego czynu docierało do mnie powoli w ciągu całego mojego życia... Świadectwo profesor uniwersytetu o dokonanej w młodości aborcji więcej>>



Czystość w nauczaniu Jana Pawła II w katechezach "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich"
więcej>>

Przypomnijmy jednak raz jeszcze, (...) natura ludzka jest nie tylko "upadła"; jest ona równocześnie "odkupiona" w Jezusie Chrystusie.
Jan Paweł II o naszej naturze zranionej przez grzech pierworodny
węcej>>

* * *

Żyliśmy oboje z mężem "na szybko" - mając bardzo niewiele czasu dla siebie...
Świadectwo lekarki zmagającej się z duchowymi konsekwencjami aborcji
więcej>>



O Pelagiuszu i jego pomyłce, powtarzanej także w naszym pokoleniu więcej>>




Wobec problemu z masturbacją...
świętość i grzeszność sfery erotycznej

C. Baars, A. Terruwe.
'Integracja psychiczna'
(fragmenty)
O uczuciach i pragnieniach
zmysłowych


Karol Wojtyła o czułości w rodzinie...więcej>>

Kościół



Papież Franciszek do Kościoła włoskiego: o pokusie pelagianizmu więcej>>

* * *

Zmartwychwstanie Pańskie



Chrystus powstając z martwych oświetla życie każdego z nas, w Nim można dostrzec prawdziwy sens swego ludzkiego istnienia, zmagania, cierpień, chorób...
więcej>>

Wielka Sobota
S. Faustyna: Łączność z duszami /zmarłych/ otrzymałyśmy na chrzcie świętym...
więcej>>

Wielki Piątek
Augustyn komentuje psalm 69(68): Grzechy moje nie są zakryte przed Tobą... dali mi żółć jako pokarm...
więcej>>

* * *

Rosyjski
prawosławny teolog
pierwszej połowy XX w.
Sergiusz Bułgakow o ekumenizmie
więcej>>



Mój artykuł o jedności parafii i celebracji Eucharystii we wspólnotach neokatechumenalnych czytaj>>

* * *

Oryginalny charakter Chrystusa i autentycznego chrystianizmu dopiero wówczas ukazuje się we właściwym świetle, gdy odkryjemy jego korzenie żydowskie.
L. Bouyer, Od liturgii żydowskiej do liturgi chrześcijańskiej
więcej>> (pdf)

* * *

Kościół apostolski I wieku był świadom tego, że w sprawowanej przez niego Eucharystii wypełniają się obietnice związane z Paschą.
A. Jankowski OSB o Eucharystii jako nowej Passze
więcej>>

* * *

Komunia udzielana niemowlętom – brzmi to egzotycznie? W czasach Ojców Kościoła wynikała z wiary w moc zbawczą Eucharystii. Pasjonująca książka
o. Jacka Salija OP

więcej>>


„Nowe i stare...”

18 maja minęła 25 rocznica moich święceń prezbiteratu więcej>>



Dziennik Powstania Warszawskiego mojej ciotki Amelii Fudakowskiej
więcej>>

* * *



Małżeństwo, Pierwsza wojna światowa, życie zakonne – wspomnienia mojej ciotki Heleny Tarasowicz z d. Fudakowskiej teraz ze zdjęciami autorki
więcej>>


Takie były...
wybory w 1947 r. więcej>> (Wspomnienia Wandy Trzecieckiej).



Miłość Chrystusa przynagla nas... film o
pogotowiu duchowym

7 dni w tygodniu,
24h na dobę
więcej>>

* * *

Warto podpisać (CitizenGo):
– przeciw eutanazji dzieci więcej>>
– przeciw seksualizacji dzieci i aborcji więcej>>

* * *

Kjiów 1918 roku w opisie Michała Bułhakowa
więcej>>

Co nowego u mnie
moje notatki z przeżywanych wydarzeń dnia codziennego, homilie... więcej>>


Przyłącz się do apelu o powrócenie Świątyni
Mądrości Bożej
w Konstantynopolu
(Istambule)
chrześcijanom

Sobor Madrosci Bozej w Istambule - kliknij

Ks. Jerzy Popiełuszko
fragment wywiadu dla BBC
więcej>>

 

O mnie
Conajmniej do połowy czerwca jestem w Chartumie, w Sudanie.

Posługuję jako katechista wędrowny Drogi Neokatechumenalnej w Sudanie i Sudanie płd. Odwiedzam też z wykładami misyjne seminaria duchowne "Redemptoris Mater" w Afryce

Wesprzyj ewangelizację Afryki modlitwą
i materialnie:
kontakt ze mną.

Zapraszam
Cię do zajrzenia
do następujących tematów:
Notatki z wędrowania *
Kościół *
Modlitwa *
Teksty klasyków *
Moje homilie, artykuły *
Rodzinność *
Osobiste *
Dominikanie *
Izrael *



Zaglądam
* Gdzie możliwości moich kres, tam JEGO początek...
* Ostróg nad Horyniem
* Szczepanek
* Niecodziennik



Notatki z wędrowania
czyli
świat moimi oczami


Pierwszy miesiąc mojej misji w Sudanie południowym
więcej>>

Wizyta na cmentarzu Highgate w Londynie więcej>>

 Pokaz slajdów
z pielgrzymki do
Sydney 2008:
 sydney.odp (LibreOffice)
 sydney.ppt (Microsoft)

 Notatki z końca urlopu...
Odnaleźć puls życia...

 Zbliżając się do bramy ławry Sergiejo-Troickiej pod Moskwą westchnąłem do św. Sergiusza: przecież Ty tak troszczysz się o pielgrzymów, pomóż mi znaleźć miejsce, gdzie mógłbym napić się kawy lub herbaty więcej>>

  Pierwszy etap  trasy naszej pieszej pielgrzymki wiódł koło kijowskiego sportowego lotniska "Czajka". Rok wcześniej odbyły się tam dwie uroczyste Eucharystie z Ojcem świętym, w obrządku wschodnim i zachodnim. Kiedy przyszliśmy na to miejsce... więcej>>

  Zapiski na gorąco podczas wizyty Papieża na Ukrainie w czerwcu 2001 r. Wizyta Papieża

Ludzkość, gdy na nią spojrzeć w świetle Ewangelii, przeżywa ostatni wieczór przed nadejściem Dnia Pańskiego... więcej>>

Zdjęcia z Santorini, klasztor sióstr  kontemplacyjnych   OP  więcej>>

Jasinia w Ukraińskich Karpatach, zdjęcia więcej>>

Up

Kościół


Rozeznawanie powołania do życia w bezżenności dla królestwa więcej >>

Neokatechumenat więcej>>

Tożsamość prezbiterów - homilia Benedykta XVI więcej>>

Synod biskupów 1971 - De sacrdotio ministeriali więcej>>

Liturgia więcej>>

Matka Boża w nauce Ojców Kościoła
więcej>>

Modlitwa

Niecodzienne modlitwy, które wywarły na mnie ogromne wrażenie
Niecodzienne modlitwy

O różańcu więcej>>

  Modlitwy do św. Rocha więcej>>

  O liturgii, świętach...
więcej>>

Skrutacja-badanie
Pisma: Jezus, jako Świadek Prawdy (pdf) - Mt 26,59n

Zmartwychwstanie – przekaz wiary: J 20,8-9 (pdf)
pobierz>>

  Studium biblijne Modlitwy Pańskiej (Milicz 2001) 
Ojcze nasz

Up

Teksty klasyków

  Źródła duchowości dominikańskiej, chrześcijańskiej - starodawne i współczesne
Teksty

Up

Moje homilie, artykuły

  Homilie

 Posoborowa reforma liturgii Eucharystii...moja refleksja więcej>>

 Moja prezentacja rozprawy doktorskiej więcej>>

 Teologia ciała czy teologia wyzwolenia seksualnego?
cz. 1 więcej>> | cz. 2. więcej>>

 W obliczu ludzkim dostrzec Oblicze Boga
- moja refleksja o filmie
"Wielka cisza"

więcej>>

 Ukraina po 1917 r. - Co się stało ?

  Poglądy, które rozmywają - łagodnie ujmując - tożsamość i uniwersalizm Osoby i działania Jezusa Mesjasza (Chrystusa), jedynego Wcielonego Słowa - są niejasne i niejednoznaczne, i mogą prowadzić czytelnika do błędnych opinii. Zamieszczona w marcowym numerze miesięcznika „Więź” (3/2002),  moja polemika Drogi teologów Azji z artykułem Józefa Majewskiego z nr. 5/2001.

 Moje Bożonarodzeniowe
wspomnienie z Japonii

 List do dzieci Przed wakacjami

Up

Rodzinność

 Rodzina jest jednym z najcenniejszych dóbr ludzkości, co z nim robimy,
co możemy robić.
Etyka małżeńska
Teologia małżeństwa
Po prostu życie...

Prenatalny rozwój
dziecka więcej>>

Up

Osobiste

 Historia powołania, czyli jak doszło do tego, że zostałem dominikaninem...
Wezwał mnie, abym był z Nim

 Moja mama nazwała wspomnienia  Dziadka z domu rodzinnego, polskim "Przeminęło z wiatrem". Czasy zmieniły się radykalnie, ale przecież życie naszych dziadków, pradziadków to nasze korzenie.
Wspomnienia rodzinne

 Patron. Najnowsze, wydane w zeszłym roku przez Stolicę Apostolską, Martyrologium Rzymskie, lektura niesamowita, wspomina go po datą 25 lipca bardzo krótko:  W Lycji, św. Krzysztofa, męczennika.
Zebrana przez średniowiecznego hagiografa, bł. Jakuba de Voragine OP
Legenda o św. Krzysztofie


 Historia z rakiem. W 2001 roku przeszedłem udaną terapię usunięcia z jelita grubego guza raka złośliwego. Podzieliłem los co czwartego Polaka lub Polki, który(a) zachorowuje na raka.
Rak jelita grubego

Historia mojej rodziny więcej>>

Up

Dominikanie

List o. Juliana OP z Japonii na Boże Narodzenie 2002 r.Seto

Pierwotne Konstytucje Zakonu Braci Kaznodziejów - rozdzialy o przewinieniach braci więcej>>



9 sposobów modlitwy św. Dominika więcej>>

M.-H. Vicaire OP
O modlitwie św. Dominika

Timothy Radcliffe OP Niedźwiedź i mniszka*
From burger to Eucharist*

Tomasz z Akwinu 
Ramiona Opatrzności...

Izrael

  Żydzi - nasi starsi bracia w wierze:
Sukkot - Święto Namiotów
Dabru emet  
Chasydzi...

Up

 


18 maja minęło 25 lat od moich święceń prezbiteratu w bazylice Trójcy Świętej w Krakowie.


Było nas dziesięciu dominikanów i jeden kameduła z naszego roku. Razem z nami byli święceni salwatorianie. Święceń udzielał ówczesny biskup pomocniczy krakowski Kazimierz Górny, obecnie biskup Rzeszowa.



Z okazji tej rocznicy małe "wyjaśnienie":

WYJAŚNIENIE

Nie przyszedłem pana nawracać
zresztą wyleciały mi z głowy wszystkie mądre kazania
jestem od dawna obdarty z błyszczenia
jak bohater w zwolnionym tempie
nie będę panu wiercić dziury w brzuchu
(...) nie zacznę panu wlewać do ucha świętej teologii łyżeczką

po prostu usiądę przy panu
i zwierzę mój sekret
że ja, ksiądz
wierzę Panu Bogu jak dziecko.

(fragment wiersza ks. Jana Twardowskiego)

Parę słów, które z okazji rocznicy święceń napisałem 10 lat temu
więcej>>







Papież Franciszek do Kościoła włoskiego o pelagianizmie

V Krajowe zgromadzenie kościoła włoskiego, Florencja 10 listopada 2015 r.

Drodzy bracia i siostry, w kopule tej przepięknej katedry przedstawiony jest Sąd powszechny. W centrum znajduje się Jezus, nasze światło. Napis, który odczytujemy na górze fresku brzmi: „Ecce Homo”. Patrząc na tę kopułę jesteśmy pociągani ku górze, mianowicie kontemplujemy przemianę Chrystusa sądzonego przez Piłata w Chrystusa siedzącego na tronie sędziego. Anioł przynosi mu miecz, ale Jezus nie przyjmuje symboli sądu, lecz podnosi swą prawą rękę pokazując znaki męki, bo „wydał samego siebie na okup za wszystkich” (1 Tm 2,6). „Bóg nie posłał swego Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby był zbawiony przez Niego”(J 3,17).



W świetle tego sędziego miłosierdzia, nasze kolana zginają się w adoracji, a nasze ręce i nasze nogi doznają umocnienia. Możemy mówić o humanizmie jedynie, gdy za punkt wyjścia uznamy centralne miejsce Jezusa, odkrywając w Nim znamiona prawdziwego oblicza człowieka. Jest to kontemplacja oblicza Jezusa, który umarł i zmartwychwstał, który scala nasze człowieczeństwo, nawet to rozdrobnione przez trudy życia albo naznaczone grzechem. Nie możemy oswoić potęgi oblicza Chrystusa. Jego oblicze jest obrazem Jego transcendencji. Jest to vultus misericordiae.

(...) Ale wiemy, że istnieją pokusy; pokus, jakim trzeba stawić czoła jest wiele. Przedstawię co najmniej dwie. Nie bójcie sie, nie będzie to lista pokus! Jak tych piętnaście, o których mówiłem Kurii watykańskiej!

Pierwszą z nich jest pokusa pelagianizmu.

Popycha ona Kościół do tego, by nie był pokorny, bezinteresowny i szczęśliwy. Czyni to pod pozorem dobra. Pelagianizm prowadzi nas do pokładania ufności w strukturach, w organizacjach, w planowaniu perfekcyjnym, ponieważ abstrakcyjnym. Często prowadzi nas do przyjęcia stylu kontroli, twardości, normatywności.

Norma daje pelagianinowi pewność czucia się kimś wyżej postawionym, kimś mającym dokładne rozeznanie. W tym znajduje swoją pewność, nie w lekkości tchnienia Ducha. Wobec różnorodnego zła czy problemów Kościoła jest czymś bezużytecznym szukanie rozwiązań w postawie konserwatorów i fundamentalistów, w odrestaurowywaniu zachowań i form przedawnionych, które nawet na poziomie kultury nie są zdolne stać się czymś znaczącym. Doktryna chrześcijańska nie jest zamkniętym systemem niezdolnym do inspirowania nowych postulatów, wątpliwości, pytań – jest czymś żywym, czasem niespokojnym, ożywionym. Ma oblicze nie surowe, ma ciało, które się porusza i rozwija, ma ciało czułe – doktryna chrześcijańska nazywa się: Jezus Chrystus.

Dalej, reforma Kościoła – a wspólnota Kościoła jest semper reformanda (zawsze potrzebuje reformy) – jest obca pelagianizmowi. Nie wyczerpuje się w kolejnym planie zmiany struktur. Oznacza zaś zaangażowanie i radykalizm w Chrystusie, pozwolenie Duchowi, by nas prowadził. Wtedy wszystko jest możliwe, dzięki ludzkiemu geniuszowi i zdolnościom twórczym. Niech Kościół włoski pozwoli się ponieść Jego tchnieniu potężnemu, a przez to, czasem, odbierającemu spokój.

Niech przyjmuje zawsze ducha swych wielkich odkrywców, którzy na okrętach, ogarnięci pasją żeglowania po otwartym morzu, nie dali się przestraszyć granicom i sztormom. Niech będzie Kościołem wolnym i otwartym na wyzwania dzisiejszego czasu, nigdy w defensywie z lęku przed jakąś stratą. I, spotykając ludzi na ich drogach, niech przyjmuje za swoje stwierdzenie św. Pawła: „Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych” (1 Kor 9,22).

Pełny tekst
włoski >>.
Tekst angielski >>

Zmartwychwstanie: Tomasz z Akwinu O sensie i celu życia ludzkiego


W Wielką Sobotę zrobiłem przy pomocy Libre Office Impress (odpowiednik Powerpointu) album osób zmarłych – z rodziny i tych, z którymi się przyjaźniłem, czy też łączyły mnie więzy łaski Chrystusowej – z zakonu, ze wspólnoty Neokatechumenalnej, ze spowiedzi, z duszpasterstwa. Mogłem też wspomnieć przodków z Broszkowa, które było, według różnych wzmianek w zachowanych dokumentach prawnych, gniazdem rodzinnym przez 200 lat od początku XV do początku XVII w. (por.
Broszkowscy.com). Broszkowo leży 10 km przed Siedlcami, jadąc z Warszawy. Stanęły mi przed oczami także liczne upokorzenia i dramaty rodzinne. Nienajmniejszych prób doświadczyło pokolenie mojego Dziadka Bronisława (1900-1983), ósmego dziecka moich pradziadków – z dziewiątki. Potrzeba by więcej czasu, by je opisać – nawet jeśli, w wyniku tych prób i porażek, nieraz bardzo bolesnych, często zamknęli usta i dotarły do nas jedynie strzępki wiadomości. Jakże często można do historii tych pokoleń odnieść to, co moja Mama odniosła do swego domu w Godurowie k. Gostynia w Wielkopolsce, w którym się urodziła: „przeminęło z wiatrem”. Znamienne, że powiedzenie to nie pochodzi bynajmniej z polskiej literatury... Opisuje uniwersalne doświadczenie ludzi na całej naszej planecie. Gdy patrzę na zdjęcie z Muzeum Powstania Warszawskiego zatytułowane „Warszawa – miasto ruin”, zaraz stają mi przed oczami ulice miast syryjskich...

Wobec tych trudnych, bolesnych historii bliskich mi ludzi, zrodziło się spontanicznie pytanie: jaki sens miało ich życie?

Sięgnąłem po Sumę Tomasza w telefonie, niedawno zrobioną aplikację przez braci z Polskiej prowincji dominikanów (po łacinie)... Ia-IIae q1-5: „O celu i szczęściu człowieka”...więcej>>




Dziś Jezus „zstąpił do piekieł”. Wracam myślą do osób, z którymi się przyjaźniłem, nie mówiąc o Dziadkach i zmarłych z rodziny – które są po drugiej stronie śmierci. Po pięćdziesięciu latach, które świętuję w tym roku jest ich tak wiele, możnaby zapełnić mały cmentarz... Dzięki Śmierci Chrystusa mój kontakt z nimi jest inny, jest to „świętych obcowanie”, nawet jeśli jesteśmy grzeszni i potrzebujemy niejednej Paschy-Wielkanocy, by przejść z grzechu do świętości, ze śmierci (sic!) do życia. Mówi św. Paweł w Liście do Hebrajczyków: „O pokój ze wszystkimi starajcie się i o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana.” (Hbr 12,14). A Ewanglia św. Jana głosi: „To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata” (J 6, 50-51).

I jeszcze Siostra Faustyna: „Łączność z duszami otrzymałyśmy na chrzcie świętym. Śmierć zacieśnia miłość”. (...) (Dziennieczek 391). „W pewnej chwili wieczorem przyszła do mnie jedna ze zmarłych sióstr, która już przedtem była u mnie parę razy. Jak ją widziałam pierwszy raz w stanie bardzo cierpiącym, a później stopniowo w mniejszych cierpieniach, a w ten wieczór ujrzałam ją szczęściem promieniującą, i powiedziała mi, że już jest w niebie. (...) Potem zbliżyła się do mnie i uścisnęła mnie serdecznie i powiedziała: Już muszę odejść. Zrozumiałam, jak ścisła jest łączność tych trzech etapów życia dusz, to jest ziemia, czyściec, niebo” (
Dzienniczek 594).


Augustyn komentuje psalm 69 (68)
/fragment Adversus Judeos 5.6/


Psalm sześćdziesiąty ósmy ma w tytule: „o rzeczach, które się zmienią”. A wyśpiewuje się w nim Mękę Pana naszego Jezusa Chrystusa, figuratywnie ukazującego w sobie także pewne głosy swoich członków, to jest wiernych. Nie miał On bowiem żadnych grzechów, lecz poniósł nasze, dlatego mówi: „grzechy moje nie są zakryte przed Tobą” (w.6). Zostało tu napisane i zapowiedziane to, o czym czytamy w Ewangelii: „Dali mi żółć jako pokarm, a gdy byłem spragniony poili mnie octem” (w.22; por. Mt 27, 34. 48). Przez Niego zatem zmieniły się rzeczy dawne, które tytuł psalmu przepowiadał jako mające się zmienić. Żydzi uznają, że jednak coś do nich mówi Ewangelia, mimo iż czytają i nie rozumieją, skoro chcą wiedzieć, jakim sposobem przyjmujemy autorytet Prawa i Proroków, nie zachowując sakramentów, które tam zostały przepisane. Nie zachowujemy, ponieważ zmieniły się. Zmieniły się, albowiem zapowiedziano, że mają się zmienić i wierzymy w Tego, którego objawieniem zostały zmienione. Nie zachowujemy więc przykazań, które tam zostały zapisane, ponieważ rozumiemy rzeczy, które zostały tam przepowiedziane, posiadamy to, co tam zostało przyobiecane. Ci bowiem, którzy nam to zarzucają, przejęli gorycz od swych prarodziców, którzy „dali Panu żółć jako pokarm” i starość z octu, który dali Mu do picia. Dlatego też nie rozumieją, że w nich wypełniają się następujące słowa psalmu: .„Niech stół ich stanie się dla nich pułapką i odpłatą, i kamieniem potknięcia” (Wulgata) (w.23). Usługując z pokarmów pełnych żółci i kwasu chlebowi żywemu stali się bowiem żółcią i kwasem.

Bo jak mają widzieć ci, o których zostało tu przepowiedziane: „Niech oślepną ich oczy, aby nie widzieli?” (w.24, Vetus Latina) Albo jak mogą stać prosto, aby wznieść w górę serce ci, o których zostało powiedziane: „A grzbiet ich zawsze zgięty” (w. 24, Wulgata)? Nie o wszystkich zostało to powiedziane, jednak prawdziwie o wszystkich, do których odnosi się to, co zostało zapowiedziane. Do tych bowiem z nich, którzy wówczas uwierzyli w Chrystusa albo aż dotąd wierzą, albo uwierzą później, aż do końca świata, te rzeczy się nie odnoszą, czyli do prawdziwego Izraela, który zobaczy Pana twarzą w twarz. „Nie wszyscy bowiem, którzy pochodzą od Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy, przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo, to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo” (Rz 9,6-8). Ci zaś należą do duchowego Syjonu i miast Judy, to jest do kościołów, o których Apostoł mówi: „Kościołom w Judei, które są w Chrystusie pozostawałem osobiście nie znany” (Ga 1,22). Ponieważ w tym samym psalmie zaraz potem twierdzi się: „Albowiem Bóg ocali Syjon i miasta Judy zbuduje: tam będą mieszkać i mieć posiadłości i potomstwo sług Jego je odziedziczy, a miłujący Jego imię przebywać tam będą” (w. 36-37). Lecz gdy słuchają tego Żydzi, przyjmują to na sposób cielesny myśląc o ziemskiej Jerozolimie, która razem ze swymi dziećmi jest służebnicą, a nie o naszej wiecznej matce w niebiosach.

NB. Warto zauważyć, że Augustyn nie obarcza winą Żydów „en masse” jako Żydów, lecz jedynie tych, którzy okazali lub okazują wobec Chrystusa nienawiść i są pełni „żółci i kwasu”. Sądząc po bardzo ciepłym przyjęciu papieża Franciszka, który niedawno odwiedził rzymską synagogę – a wcześniej Jana Pawła II i Benedykta XVI – tego kwasu wśród Żydów nie jest aż tak wiele, jak czasem się sądzi. Warto zajrzeć do tekstu papieskiej komisji do spraw więzi religijnej z Żydami „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne”, napisanego w grudniu zeszłego roku z okazji 50 rocznicy „Nostra aetate”:
tekst angielski>>.




Homilia Benedykta XVI w czasie Mszy krzyżma w 2006 r.


Wielki Czwartek jest dniem, w którym Pan dał Dwunastu kapłańskie zadanie celebrowania, w chlebie i winie, sakramentu swego Ciała i Krwi, aż przyjdzie ponownie. Baranek paschalny i wszystkie ofiary Starego Przymierza zostają zastąpione przez dar Jego Ciała i Jego Krwi, dar samego siebie.

W ten sposób, nowy kult znajduje swą podstawę w tym, że – w pierwszej kolejności – Bóg czyni dar dla nas i wypełnieni tym darem stajemy się Jego: stworzenie powraca do Stwórcy.

Tak też i kapłaństwo stało się czymś nowym: to już nie kwestia rodowodu ale odkrywanie siebie w tajemnicy Jezusa Chrystusa. On zawsze jest Tym, który daje, który przyciąga nas do siebie.

Tylko On może powiedzieć: „To jest Ciało moje ... To jest Krew moja”. Tajemnica kapłaństwa Kościoła polega na tym, że my, nędzne istoty ludzkie, na mocy sakramentu, możemy wypowiadać Jego „ja”. In persona Christi On pragnie wykonywać swe kapłaństwo poprzez nas. W Wielki Czwartek, wspominamy w szczególny sposób tę poruszającą tajemnicę, która wzrusza nas na nowo w każdej celebracji sakramentu.

Aby codzienne życie nie zagłuszyło tego, co wielkie i tajemnicze, potrzebujemy tego szczególnego upamiętnienia, musimy powrócić do tej godziny, w której położył na nas ręce i uczynił nas uczestnikami tej tajemnicy.

Zastanówmy się jeszcze raz nad znakami, w których ten Sakrament został nam dany. W centrum znajduje się bardzo stary obrzęd nałożenia rąk, poprzez który On wziął mnie w posiadanie, mówiąc mi: „Należysz do mnie”.

Jednak mówiąc to powiedział też:.. „Jesteś pod opieką moich rąk. Jesteś pod ochroną mojego serca. Znajdujesz się bezpiecznie w moich dłoniach, i tak, dokładnie, odnajdujesz się w niezmierzonej głębi miłości. Zostań w moich rękach i daj mi twoje”.

Następnie pamiętajmy, że nasze ręce zostały namaszczone olejem, który jest znakiem Ducha Świętego i jego mocy. Dlaczego ręce? Ludzka ręka jest narzędziem ludzkiego działania, jest symbolem ludzkiej zdolności do stawiania czoła światu, właśnie dokładnie, by go „wziąć w swe ręce”.

Pan położył na nas ręce i chce teraz naszych rąk, tak aby mogły stać się Jego własnymi w świecie. On nie chce więcej by służyły Mu do brania rzeczy, ludzi i świata dla siebie, redukując rzeczywistość do bycia naszą własnością. Zamiast tego, gdy oddajemy siebie na służbę Jego miłości, nasze ręce mogą przekazywać Jego boski dotyk.

Chce by nasze ręce były narzędziami służby, a więc wyrazem misji całej osoby, za którą ręczy, i którą przyprowadza do mężczyzn i kobiet. Jeśli ludzkie ręce symbolicznie ukazują ludzkie władze i, ogólnie, zdolności jako moc do rozporządzania światem, to namaszczone ręce muszą być oznaką gotowości człowieka do dawania, do twórczości w kształtowaniu świata z miłością. To z tego powodu, oczywiście, potrzebujemy Ducha Świętego.

W Starym Testamencie namaszczenie jest znakiem bycia przyjętym do posługiwania: król, prorok, kapłan, każdy robi i daje więcej niż to, co pochodzi od niego samego. W pewnym sensie, jest on opróżniany z siebie, tak, aby posługiwać, będąc do dyspozycji Tego, który jest większy niż on. Pełny tekst angielski
więcej>>




Wjazd Jezusa do Jerozolimy

W jaki sposób Jerozolima przyjmie swego Mesjasza? Jezus, który zawsze uchylał się wobec usiłowań ludu, aby uczynić Go królem (por. J 6,15), wybiera czas i przygotowuje szczegóły swojego mesjańskiego wjazdu do miasta „Jego praojca Dawida” (Łk 1, 32; por. Mt 21, 1-11). Zostaje obwołany Synem Dawida, Tym, który przynosi zbawienie („Hosanna” oznacza „zbaw więc!”, „daj zbawienie!”). Oto „Król chwały” (Ps 24, 7-10) wchodzi do swojego Miasta, „jedzie na osiołku” (Za 9, 9). Nie zdobywa Córy Syjonu, która jest figurą Jego Kościoła, podstępem czy przemocą, lecz pokorą, która świadczy „prawdzie” (J 18, 37). Dlatego poddanymi Jego Królestwa w tym dniu są dzieci (por. Mt 21, 15-16; Ps 8, 3) i „ubodzy Boga”, którzy pozdrawiają Go, jak obwieścili Go aniołowie pasterzom (por. Łk 19, 38; 2, 14). Kościół podejmuje ich wołanie: „Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie” (Ps 118, 26) w Sanctus liturgii eucharystycznej [por. KKK 333 i 1352], rozpoczynając wspomnienie Paschy Pana. Wjazd Jezusa do Jerozolimy ukazuje przyjście Królestwa, które Król-Mesjasz idzie wypełnić przez Paschę swojej Śmierci i swojego Zmartwychwstania... (Katechizm n.559-560)


W tym roku jesteśmy tutaj...


Gdy czyta się teksty wypowiadane w czasie sederu paschalnego od razu rozbrzmiewają w uszach teksty chrześcijańskie, eucharystyczne. Spojrzenie na zapowiedź, prototyp, jakim jest pascha żydowska w stosunku do Paschy Chrystusa, jest dla mnie źródłem nie tylko wzruszenia, ale też pomocą w uchwyceniu i przyżyciu tego, co w Eucharystii, w paschalnej tajemnicy Wielkanocy najistotniejsze: jesteśmy "współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale" (Rz 8, 17). Hagada mówi: "Podstawową strukturę odpowiedzi określa zasada: 'Zacznij o poniżeniu, a zakończ o chwale' (Pesachim 116a)"..

Poniżej fragmenty z Hagady (liturgicznego opowiadania) na Pesach.

Jachac - Przełamanie środkowej macy
Jachac znaczy dosłownie "przełamywać" lub "dzielić". Wyjmujemy środkową macę spod serwetki. Przełamujemy ją na dwie nierówne części. Zawijamy większą część w serwetkę lub wkładamy do specjalnej torebki afikomanowej, mniejszą kładziemy z powrotem na talerz pomiędzy dwie mace. Czynność ta upamiętnia rozstąpienie się Morza Czerwonego. Złamana maca symbolizuje również skromność i będzie później zjedzona jako "chleb ubóstwa". Dominującą symboliką jest "przełamanie" i "ukrycie". Ukryty afikoman zostanie odnaleziony. Odnalezienie ukrytego afikomana podczas cafun (dosłownie: "ukryty"), uczyni dokończonym to, co teraz jest przełamane i niedokończone.

Afikoman chowany jest często pod poduszkę prowadzącego Seder, choć może być schowany w innych miejscach. Aby afikoman nie był "ukradziony" przez dzieci (które bardzo się o to starają, bo później będą go chciały oddać za "okup"), prowadzący próbuje go jednak ukryć. Można to zrobić podając go po kryjomu komuś, kto go schowa lub zrobić to samemu w czasie jedzenia wieczerzy sederowej. Afikoman powinien być zawinięty w serwetkę, ponieważ ma to nawiązywać do relacji z Szemot: "ludzie zabrali swoje ciasto, zanim się zakwasiło. Resztę swojego [ciasta] obwiązali w ubrania (...)" (Szemot 12:34)

Ha Lachma Anja – Zaproszenie
Prowadzący Seder odkrywa mace (niektórzy wznoszą je w tym momencie w górę) i odczytuje tekst, którego oryginalna wersja jest w języku aramejskim (po hebrajsku tekst zaczynałby się od: "lechem oni"), ale ze względu na jego ważność musi być wygłoszony w języku zrozumiałym dla wszystkich obecnych: "Oto chleb niedoli, który jedli przodkowie nasi w kraju Egiptu. Każdy głodny niech wejdzie i je z nami; każdy, kto jest w potrzebie, niech wejdzie i obchodzi z nami Pesach. W tym roku jesteśmy tutaj, w przyszłym roku będziemy w kraju Jisraela, w tym roku jako niewolnicy, w następnym roku - jako ludzie wolni".

Pamiętanie własnej niewoli i niewoli przodków powinno czynić człowieka lepszym. Dlatego właśnie w Szemot czytamy: "Nie upokarzaj i nie uciskaj przybysza, bo byliście przybyszami w ziemi egipskiej" (Szemot 22:20). Nastąpiło całkowite odrzucenie chamecu - symbolu chleba właścicieli niewolników i wybranie macy - pożywienia zniewolonych. Jednak maca w czasie Sederu przemienia się z "chleba niedoli" (lechem oni) w "chleb wolności" (lechem decheruta). Bycie niegdyś niewolnikiem pozwala rozumieć innych, którzy są teraz "głodni" i "w potrzebie". Zapowiedź i oczekiwanie odkupienia otwiera i zamyka Seder. W tej chwili jesteśmy w momencie rozpoczęcia Sederu: z nadzieją bycia wolnymi i nadzieją dotarcia do Izraela.
(...)

                
                                       fot. EC

Magid - Opowiadania (Czytanie Hagady) (...)

1. Pierwsza opowieść

1/1. Punkt wyjścia/Pytanie: Ma Nisztana

Nalewamy drugi kielich wina, a najmłodszy uczestnik (lub najmłodsi uczestnicy) Sederu zadają słynne cztery pytania (Ma Nisztana), odpowiedzi na które znajdują się w Hagadzie. Jednym z celów zadawania tych pytań, jak i czytania Hagady jest wypełnienie nakazu opowiadania o Wyjściu z Egiptu - jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach narodu żydowskiego - młodszym pokoleniom. Rzecz więc nie w tym, by jedynie zadośćuczynić tradycji i dopilnować, by pytania padły - powinny paść także wyczerpujące odpowiedzi na nie.

1/1. Cztery pytania nie są, w gruncie rzeczy, osobnymi pytaniami. Mamy jedno podstawowe pytanie i cztery dopełniające je zdania. Zadawanie pytań jest tak ważne, że Talmud nakazuje postawienie tych pytań i odpowiedzenie na nie nawet wtedy, gdybyśmy podczas Sederu byli sami.

Czym różni się ta noc od innych nocy?
Ma nisztana halaila haze, mikol haleilo?

(Posłuchaj melodii, na którą śpiewa się te pytania: Co takiego jest innego tej nocy, od wszystkich innych nocy... więcej>>).

1. [Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy możemy jeść chamec i macę, a tej nocy tylko macę [?].

Szebechol haleilot anu ochlin, chomec umaca. Halaila haze kulo maca.

2. [Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy możemy jeść wszystkie warzywa, a tej nocy tylko maror (gorzkie) [?].

Szebechol haleilot anu ochlin, szear jerakot. Halaila haze maror.

3. [Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy nie zanurzamy [jedzenia] ani razu, a tej nocy zanurzamy dwa razy?

Szebechol haleilot ein anu matbilin, afilu paam echat. Halaila haze sztei peamim.

4. [Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy jemy siedząc lub wspierając się na boku, a tej nocy jemy tylko opierając się na boku?

Szebechol haleilot anu ochlin, bein joszwin uwein mesubin, Halaila haze kulanu mesubin.



1/2. Odpowiedź: Awadim Hajinu

Odpowiedź kryje się w całej opowieści Hagady, która rozpoczyna się po Ma nisztana od słów Awadim hajinu lefaro bemicrajim - "Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie". Tu odnajdujemy odpowiedź na wszystkie pytania: "Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie i wyprowadził nas Haszem mocną ręką i wyciągniętym ramieniem. A gdyby Hakadosz Baruch Hu (Święty, niech będzie błogosławiony) nie wyprowadził naszych ojców z Egiptu, [nadal] bylibyśmy, my i synowie nasi, i synowie naszych synów, niewolnikami faraona w Egipcie." Podstawową strukturę odpowiedzi określa zasada: "Zacznij o poniżeniu, a zakończ o chwale" (Pesachim 116a).

Pełny tekst Haggady ściągnij (pdf, 0.8 MB)

Jan Paweł II jako biskup Krakowa w Ziemi Świętej

Biskup Karol Wojtyła, wówczas 43 letni, opisuje swoja pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Odbył ją w trakcie trwania Soboru... Ziemia Święta w tajemnicach Różańca więcej>>




Cnota umiarkowania,
czystości i powściągliwości
według św. Tomasza z Akwinu.


"Chociaż piękno idzie w parze ze wszystkimi cnotami, ponad wszystko jednak przypisuje się je umiarkowaniu. Z dwóch powodów, po pierwsze z racji ogólnej natury umiarkowania, którą cechuje pewna powściągliwa i właściwa proporcja, będąca podstawową cechą piękna (...). Drugim powodem jest to, że umiarkowanie powstrzymuje człowieka przed tym, co w nim najniższe, co ma cechy natury zwierzęcej (...), i dlatego najbardziej przyczynia się do tego, że człowiek staje się brzydkim".

Św. Tomasz z Akwinu, Suma Teologiczna II-IIae q 141 a2 rad3

Uwagi wstępne o cnocie

Umiarkowanie dość powszechnie kojarzy się z pewnym obowiązkiem powstrzymywania się od tego, co w życiu uchodzi za najprzyjemniejsze. Z obowiązkiem tym łączony jest stały - i rozumiany jako nieunikniony - wysiłek przełamywania własnych upodobań.

Św. Tomasz z Akwinu rozumiał umiarkowanie poniekąd odwrotnie - jako wyraz naszego naturalnego upodobania w tym, co piękne.

W obecnym opracowaniu przedstawię zasadnicze rysy jego nauki o czystości i powściągliwości, jako podstawowych postaciach cnoty umiarkowania (temperantia), odnoszących się do sfery erotycznej. Warto zwrócić uwagę, że cnoty nie są czymś zewnętrznym wobec osobowości ludzkiej, one składają się na osobowość i ją tworzą. Cnoty są doskonałymi postaciami wielorakiej i różnorodnej dynamiki osoby ludzkiej.

Pisze św. Tomasz: Cnota, jak sama nazwa wskazuje, niesie w sobie pewną doskonałość mocy, dynamiki [człowieka]. więcej>>


Św. Cyryl i Metody, patroni Europy

cyryl-metody.jpg (22314 bytes)<

Jest to  obraz ofiarowany przez Jana Matejkę katedrze metodiańskiej w Welehradzie na Morawach, gdzie Metody był biskupem. Metody wskazuje na Krzyż, który jest centrum przepowiadania każdego Apostoła. W tle znamienny tryptyk: M. B. Częstochowska, z lewej Orzeł Biały, z prawej - św. Michał Archanioł, patron i symbol Ukrainy.

Jan Paweł II: 'Wychowani w kulturze bizantyjskiej, Bracia Cyryl i Metody potrafili stać się apostołami Słowian w pełnym tego słowa znaczeniu. Rozłąka z ojczyzną, której niekiedy Bóg wymaga od wybranych ludzi, przyjęta z wiarą w Jego obietnicę, jest zawsze tajemniczym i płodnym warunkiem rozwoju i wzrostu Ludu Bożego na ziemi. "Pan rzekł do Abrama: wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu ojca twego do kraju, który ci ukażę... więcej>> (enc. Slavorum Apostoli)

Fragmenty listu Jana Pawła II
o Różańcu.

ROSARIUM VIRGINIS MARIAE

« Chwała Ojcu »

34. Doksologia trynitarna jest celem chrześcijańskiej kontemplacji. Chrystus jest bowiem drogą, która prowadzi nas do Ojca w Duchu. Kiedy do końca trzymamy się tej 'drogi', ustawicznie stajemy wobec misterium trzech Osób Boskich, którym należy się chwała, uwielbienie i dziękczynienie. Ważne jest, żeby « Chwała Ojcu », szczyt kontemplacji, zostało w różańcu dobrze uwydatnione. Przy odmawianiu publicznym można je śpiewać, aby odpowiednio uwypuklić ową perspektywę strukturalną, charakteryzującą każdą modlitwę chrześcijańską..

W takiej mierze, w jakiej medytacja danej tajemnicy będzie uważna, głęboka, ożywiana — od jednego « Zdrowaś Maryjo » do drugiego — miłością do Chrystusa i do Jego Matki, uwielbienie Trójcy Przenajświętszej na zakończenie każdej dziesiątki, nie sprowadzając się bynajmniej do roli krótkiego zakończenia, uzyska swój właściwy ton kontemplacyjny, aby niejako wynieść ducha ku wyżynom raju i dać nam w pewien sposób przeżyć doświadczenie Taboru, będące przedsmakiem przyszłej kontemplacji: « Dobrze, że tu jesteśmy! » (Łk 9, 33).
 

Końcowy akt strzelisty

35. Według powszechnie przyjętej praktyki, w różańcu po doksologii trynitarnej odmawia się akt strzelisty, różny, zależnie od zwyczajów. Doceniając wartość takich inwokacji trzeba zauważyć, że owocność kontemplacji tajemnic będzie lepiej wyrażona, jeśli zadba się o to, by każdą tajemnicę zakończyć modlitwą o osiągnięcie specyficznych owoców konkretnej tajemnicy. W ten sposób różaniec będzie mógł trafniej wyrazić swój związek z życiem chrześcijańskim. Podpowiada to piękna modlitwa liturgiczna, która zachęca nas, byśmy prosili o osiągnięcie przez rozważanie tajemnic różańca tego, że będziemy « naśladować to, co zawierają, i otrzy to, co obiecują ».38

W takiej modlitwie końcowej może występować, jak to ma już miejsce, uzasadniona różnorodność. Różaniec uzyskuje w ten sposób również rysy bardziej odpowiadające różnym tradycjom duchowym i różnym wspólnotom chrześcijańskim. W tej perspektywie należałoby sobie życzyć, aby były szerzone, z należytym rozeznaniem duszpasterskim, najbardziej znaczące propozycje. Można by sprawdzać ich przydatność w ośrodkach i sanktuariach maryjnych, gdzie zwraca się szczególną uwagę na praktykę różańca. W ten sposób Lud Boży mógłby, korzystać z wszelkiego autentycznego bogactwa duchowego, czerpiąc z niego pokarm duchowy dla swej kontemplacji.

Pełny tekst: Rosarium Virginis Mariae

Teksty o różańcu>>


.




Co do ciasteczek (tzw. cookies), ta strona nie wykorzystuje żadnych ciasteczek, jedynie serwer na którym się znajduje prowadzi dane statystyczne i stąd mogą one być tu w użyciu.
Prosiłbym o wcześniejsze uzgodnienie ze mną publicznego wykorzystania
 tekstów z mojej strony internetowej - Krzysztof OP




Jeśli zauważysz błędy...



...napisz do mnie
E-mail:  

Chcesz być aniołem Opatrzności?