Dwie cnoty
O północy... nierozsądne rzekły do rozsądnych:"Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy nam gasną!" "Idźcie do sprzedajacych i kupcie sobie".
Drzwi zamknięto... "Panie otwórz nam"!... "nie znam was"...
Prośba o oliwę spotkała się z odmową.
Pośba o otwarcie drzwi również spotkała się z odmową.
O północy ktoś mając przyjaciela, pójdzie do niego i powie mu... "przyjacielu użycz mi trzy chleby"... Tamten odpowie z wewnątrz:"Drzwi są już zamknięte... nie mogę wstać i dać tobie". Mówię wam: "z powodu jego natręctwa wstanie i da mu" , "Proście a będzie wam dane, kołaczcie a otworzą wam".
Prośba o chleb, z powodu natręctwa została wysłuchana.
Prośba o otwarcie drzwi - Jezus obiecuje ją spełnić
Jaka jest różnica między prośbą o chleb i prośbą o oliwę? Między jedną północą, a drugą?
Chlebem jest Miłość.
Oliwą - wiara i wierność.
Oliwa.
Oliwę można dostać tylko u sprzedających - u głoszących słowo Boże, bo wiara rodzi się ze słuchania słowa Bożego, a można ją dostać tylko do czasu.
Brak oliwy sprawia, że nawet Przyjaciel, którym jest Jezus, nie jest w stanie pomóc.
Chleb.
Chleb można dostać u przyjaciół, także tych którzy go nie mają, bo poproszą o niego kogoś bliskiego. Poproszą o północy doczesności.
Chleb jest na końcu przypowieści porównany do Ducha Świętego: Ojciec da Ducha Świętego. Chleb pełnienia woli Bożej, moim pokarmem jest pełnić wolę Bożą - o ten chleb zawsze można poprosić i się go otrzyma. Bo Miłość jest najdoskonalsza, nigdy się nie kończy.
Natomiast czas wiary się skończy, trzeba się o nią starać, kiedy jest na to pora. Pod tym względem wiara jest czymś bardziej podstawowym, wcześniejszym od miłości i dobrych czynów (por. 1 Kor, 13,8-10). Od niej zaczyna się droga miłości. Prawdziwa wiara jest owocna, prowadzi do czynów miłości.
Choćbym był łotrem, gdy o północy, kiedy Chrystus przyjdzie, będę miał wiarę, nawet tak małą jak ziarnko gorczycy - będę mógł poprosić o miłość i ją dostanę. Ale Chrystus przestrzega, słudzy, którzy nic nie przygotują, dostaną wielką chłostę...
Przebywać we wnętrznościach miłosierdzia Chrystusa...W czytaniu mszalnym, którego słuchaliśmy w drugą niedzielę Adwentu, św. Paweł pisze do Filipian :
"Bóg jest mi świadkiem jak gorąco tęsknię za wami wszystkimi ożywiony miłością Chrystusa Jezusa" (Flp 1,8)
To zdanie w polskim tłumaczeniu, a także w angielskim ("I miss you, loving you as Christ Jesus loves you"), nie stanowiłoby czegoś nadzwyczajnego wobec podstawowego przesłania Biblii o miłości i wobec tak, w końcu, powszechnego, ludzkiego uczucia tęsknoty.
Tekst grecki - oryginał - wyraża jednak coś więcej niż ludzką tęsknotę, wzbogaconą, "ożywioną miłością Chrystusa".
Brzmi on tak: "os epipotho pantas hymas en splanhneis Christou Iesou".
Wulgata:"quomodo cupiam omnes vos in visceribus Christi
Czyli dosłowny polski przekład brzmiałby:"...jak pragnę was wszystkich we wnętrznościach Chrystusa".
Przychodzi zaraz na myśl fragment z Łukaszowego kantyku, który dosłownie brzmi: "ze względu na wnętrzności miłosierdzia ( splanhna eleous, łac. viscera misericordiae) Boga naszego nawiedził nas Wschód z wysoka..." (Łk 1,78).
Stajemy więc wobec apostolskiego doświadczenia Pawła, który jakby przebywa "we wnętrznościach" Chrystusa, pełnych miłosiernej miłości, pragnąc swoich braci i siostry, pragnąc pewnie jak w Łukaszowej przypowieści Ojciec pragnie swego syna marnotrawnego (por. Łk 15,20).
Zrobiwszy to odkrycie, pomyślałem sobie przede wszystkim o księżach, o prezbiterach, pewnie też o biskupach: jakie różne pragnienia nosimy w swych wnętrzach. Np. według badania wykonanego na Wydziale Teologicznym w Poznaniu, ponad 50% księży w Polsce żyje w celibacie bez przekonania, bardziej dlatego, że jest on w tzw. "pakiecie" razem z posługą kapłańską.
W roku św. Jana Vianneya - gdybyśmy byli w stanie pogrążyć się we wnętrznościach Chrystusa, by przeniknęło i zawładnęło nami pełne miłosierdzia pragnienie zobaczenia swych braci i sióstr jako mających "udział (koinonia, communio) w Ewangelii" (Flp 1,5), napełnionych "owocami (pol. plonem) sprawiedliwości" (Flp 1, 11)...
List do dzieci przed wakacjami...
Drogie dzieci!
Byłyście kiedyś nad brzegiem morza, na plaży? Może uda się wam być tego lata w czasie wakacji... Anglia jest otoczona ze wszystkich stron bezkresnymi wodami. Święta siostra Faustyna, którą pewnie znacie, porównała miłość naszego Boga do tych wód. Mówiła, że Bóg jest jak "ocean miłosierdzia". Jego Miłość jest tak wielka i mocna. Znacie pewnie tę siostrę. To ona powiedziała, jak namalować obraz Pana Jezusa, z którego serca wypływają dwa promienie: przeźroczysty, jak woda i czerwony, jak krew. Jej relikwie spoczywają w Krakowie.
Widok z okna mojego pokoju w Londynie
Może tego lata razem z rodzicami pojedziecie nad brzeg oceanu i będziecie mogli bawić się tam w piasku na plaży. Kiedyś dawno temu, po plaży położonej na południowym brzegu Morza Śródziemnego, a więc na kontynencie afrykańskim, spacerował pewien uczony chrześcijanin. Ponieważ zajmował się zgłębianiem tajemnic wiary, ludzie nazywali go teologiem, miał na imię Augustyn. Próbował zrozumieć największą tajemnicę tego, Kim jest Bóg. Wiemy od Pana Jezusa, że Bóg jest jeden ale jednocześnie są w Nim Trzy Osoby Boskie. Inaczej mówiąc, Bóg jest wspólnotą Trzech Osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Zrozumienie tej tajemnicy było dla tego uczonego tak trudne, że szedł plażą smutny i zastanawiał się, kto by mógł mu pomóc.
W pewnym momencie zobaczył przed sobą małego chłopca, który wykopawszy w piasku sporej wielkości dołek, wiaderkiem czerpał wodę z morza i nosił ją do tego dołka. Uczony spytał się chłopca, dlaczego to robi, bo zabawa wydała mu się dosyć dziwna. Chłopiec wyjaśnił, że chce przelać morze do tego dołka.
"Jak to - wykrzyknął nasz teolog - czy uważasz, że jest to możliwe!?!" Chłopiec odpowiedział: "A czy ty Augustynie uważasz, że jest możliwe zmieścić w twoim rozumie tajemnicę Trzech Osób Boga, który jest wielki nie tylko, jak to morze, ale większy niż ocean?"
Jak się domyślacie, tym chłopcem, który rozmawiał z uczonym Augustynem był sam Pan Jezus!
Drogie dzieci, życzę wam, byście tego lata w czasie wakacji potrafili odczuć obecność naszego Boga, którego miłosierna miłość jest większa niż ocean, i który kocha was nieskończenie.
I bawiąc się bądźcie uważni, bo możliwe, że sam Pan Jezus zechce niepostrzeżenie spotkać się z wami, ukryty pod postacią waszego kolegi lub koleżanki...
Wasz, o. Krzysztof op
W tym roku jesteśmy tutaj...
Gdy czyta się teksty wypowiadane w czasie sederu paschalnego od razu rozbrzmiewają w uszach teksty chrześcijańskie, eucharystyczne. Spojrzenie na zapowiedź, prototyp, jakim jest pascha żydowska w stosunku do Paschy Chrystusa, jest dla mnie źródłem nie tylko wzruszenia, ale też pomocą w uchwyceniu i przyżyciu tego, co w Eucharystii, w paschalnej tajemnicy Wielkanocy najistotniejsze: jesteśmy "współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale" (Rz 8, 17). Hagada mówi: "Podstawową strukturę odpowiedzi określa zasada: 'Zacznij o poniżeniu, a zakończ o chwale' (Pesachim 116a)"..
Poniżej fragmenty z Hagady (liturgicznego opowiadania) na Pesach.
Jachac - Przełamanie środkowej macy
Jachac znaczy dosłownie "przełamywać" lub "dzielić". Wyjmujemy środkową macę spod serwetki. Przełamujemy ją na dwie nierówne części. Zawijamy większą część w serwetkę lub wkładamy do specjalnej torebki afikomanowej, mniejszą kładziemy z powrotem na talerz pomiędzy dwie mace. Czynność ta upamiętnia rozstąpienie się Morza Czerwonego. Złamana maca symbolizuje również skromność i będzie później zjedzona jako "chleb ubóstwa". Dominującą symboliką jest "przełamanie" i "ukrycie". Ukryty afikoman zostanie odnaleziony. Odnalezienie ukrytego afikomana podczas cafun (dosłownie: "ukryty"), uczyni dokończonym to, co teraz jest przełamane i niedokończone.
Afikoman chowany jest często pod poduszkę prowadzącego Seder, choć może być schowany w innych miejscach. Aby afikoman nie był "ukradziony" przez dzieci (które bardzo się o to starają, bo później będą go chciały oddać za "okup"), prowadzący próbuje go jednak ukryć. Można to zrobić podając go po kryjomu komuś, kto go schowa lub zrobić to samemu w czasie jedzenia wieczerzy sederowej. Afikoman powinien być zawinięty w serwetkę, ponieważ ma to nawiązywać do relacji z Szemot: "ludzie zabrali swoje ciasto, zanim się zakwasiło. Resztę swojego [ciasta] obwiązali w ubrania (...)" (Szemot 12:34)
Ha Lachma Anja - Zaproszenie
Prowadzący Seder odkrywa mace (niektórzy wznoszą je w tym momencie w górę) i odczytuje tekst, którego oryginalna wersja jest w języku aramejskim (po hebrajsku tekst zaczynałby się od: "lechem oni"), ale ze względu na jego ważność musi być wygłoszony w języku zrozumiałym dla wszystkich obecnych:
"Oto chleb niedoli, który jedli przodkowie nasi w kraju Egiptu. Każdy głodny niech wejdzie i je z nami; każdy, kto jest w potrzebie, niech wejdzie i obchodzi z nami Pesach. W tym roku jesteśmy tutaj, w przyszłym roku będziemy w kraju Jisraela, w tym roku jako niewolnicy, w następnym roku - jako ludzie wolni".
Pamiętanie własnej niewoli i niewoli przodków powinno czynić człowieka lepszym. Dlatego właśnie w Szemot czytamy: "Nie upokarzaj i nie uciskaj przybysza, bo byliście przybyszami w ziemi egipskiej" (Szemot 22:20). Nastąpiło całkowite odrzucenie chamecu - symbolu chleba właścicieli niewolników i wybranie macy - pożywienia zniewolonych. Jednak maca w czasie Sederu przemienia się z "chleba niedoli" (lechem oni) w "chleb wolności" (lechem decheruta). Bycie niegdyś niewolnikiem pozwala rozumieć innych, którzy są teraz "głodni" i "w potrzebie". Zapowiedź i oczekiwanie odkupienia otwiera i zamyka Seder. W tej chwili jesteśmy w momencie rozpoczęcia Sederu: z nadzieją bycia wolnymi i nadzieją dotarcia do Izraela.
(...)

fot. EC
Magid - Opowiadania (Czytanie Hagady)
(...)
1. Pierwsza opowieść
1/1. Punkt wyjścia/Pytanie: Ma Nisztana
Nalewamy drugi kielich wina, a najmłodszy uczestnik (lub najmłodsi uczestnicy) Sederu zadają słynne cztery pytania (Ma Nisztana), odpowiedzi na które znajdują się w Hagadzie. Jednym z celów zadawania tych pytań, jak i czytania Hagady jest wypełnienie nakazu opowiadania o Wyjściu z Egiptu - jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach narodu żydowskiego - młodszym pokoleniom. Rzecz więc nie w tym, by jedynie zadośćuczynić tradycji i dopilnować, by pytania padły - powinny paść także wyczerpujące odpowiedzi na nie.
1/1. Cztery pytania nie są, w gruncie rzeczy, osobnymi pytaniami. Mamy jedno podstawowe pytanie i cztery dopełniające je zdania. Zadawanie pytań jest tak ważne, że Talmud nakazuje postawienie tych pytań i odpowiedzenie na nie nawet wtedy, gdybyśmy podczas Sederu byli sami.
Czym różni się ta noc od innych nocy?
Ma nisztana halaila haze, mikol haleilo?
(Posłuchaj melodii, na którą śpiewa się te pytania:
Co takiego jest innego tej nocy, od wszystkich innych nocy... więcej>>).
1. [Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy możemy jeść chamec i macę, a tej nocy tylko macę [?].
Szebechol haleilot anu ochlin, chomec umaca. Halaila haze kulo maca.
2. [Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy możemy jeść wszystkie warzywa, a tej nocy tylko maror (gorzkie) [?].
Szebechol haleilot anu ochlin, szear jerakot. Halaila haze maror.
3. [Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy nie zanurzamy [jedzenia] ani razu, a tej nocy zanurzamy dwa razy?
Szebechol haleilot ein anu matbilin, afilu paam echat. Halaila haze sztei peamim.
4. [Dlaczego] W czasie wszystkich innych nocy jemy siedząc lub wspierając się na boku, a tej nocy jemy tylko opierając się na boku?
Szebechol haleilot anu ochlin, bein joszwin uwein mesubin, Halaila haze kulanu mesubin.
1/2. Odpowiedź: Awadim Hajinu
Odpowiedź kryje się w całej opowieści Hagady, która rozpoczyna się po Ma nisztana od słów Awadim hajinu lefaro bemicrajim - "Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie". Tu odnajdujemy odpowiedź na wszystkie pytania: "Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie i wyprowadził nas Haszem mocną ręką i wyciągniętym ramieniem. A gdyby Hakadosz Baruch Hu (Święty, niech będzie błogosławiony) nie wyprowadził naszych ojców z Egiptu, [nadal] bylibyśmy, my i synowie nasi, i synowie naszych synów, niewolnikami faraona w Egipcie." Podstawową strukturę odpowiedzi określa zasada: "Zacznij o poniżeniu, a zakończ o chwale" (Pesachim 116a).
Pełny tekst Haggady ściągnij (pdf, 0.8 MB)
Cnota umiarkowania,
czystości i powściągliwości
według
św. Tomasza z Akwinu.
"Chociaż piękno idzie w parze ze wszystkimi cnotami, ponad wszystko jednak przypisuje się je umiarkowaniu. Z dwóch powodów, po pierwsze z racji ogólnej natury umiarkowania, którą cechuje pewna powściągliwa i właściwa proporcja, będąca podstawową cechą piękna (...). Drugim powodem jest to, że umiarkowanie powstrzymuje człowieka przed tym, co w nim najniższe, co ma cechy natury zwierzęcej (...), i dlatego najbardziej przyczynia się do tego, że człowiek staje się brzydkim".
Św. Tomasz z Akwinu, Suma Teologiczna II-IIae q 141 a2 rad3
Uwagi wstępne o cnocie
Umiarkowanie dość powszechnie kojarzy się z pewnym obowiązkiem powstrzymywania się od tego, co w życiu uchodzi za najprzyjemniejsze. Z obowiązkiem tym łączony jest stały - i rozumiany jako nieunikniony - wysiłek przełamywania własnych upodobań.
Św. Tomasz z Akwinu rozumiał umiarkowanie poniekąd odwrotnie - jako wyraz naszego naturalnego upodobania w tym, co piękne.
W obecnym opracowaniu przedstawię zasadnicze rysy jego nauki o czystości i powściągliwości, jako podstawowych postaciach cnoty umiarkowania (temperantia), odnoszących się do sfery erotycznej.
Warto zwrócić uwagę, że cnoty nie są czymś zewnętrznym wobec osobowości ludzkiej, one składają się na osobowość i ją tworzą. Cnoty są doskonałymi postaciami wielorakiej i różnorodnej dynamiki osoby ludzkiej.
Pisze św. Tomasz:
Cnota, jak sama nazwa wskazuje, niesie w sobie pewną doskonałość mocy, dynamiki [człowieka]. Św. Cyryl i Metody, patroni Europy
Jest to obraz ofiarowany przez Jana Matejkę
katedrze metodiańskiej w Welehradzie na Morawach, gdzie Metody był biskupem. Metody
wskazuje na Krzyż, który jest centrum przepowiadania każdego Apostoła. W tle znamienny
tryptyk: M. B. Częstochowska, z lewej Orzeł Biały, z prawej - św. Michał Archanioł,
patron i symbol Ukrainy.
34. Doksologia trynitarna jest celem chrześcijańskiej kontemplacji. Chrystus
jest bowiem drogą, która prowadzi nas do Ojca w Duchu. Kiedy do końca
trzymamy się tej 'drogi', ustawicznie stajemy wobec misterium trzech Osób
Boskich, którym należy się chwała, uwielbienie i dziękczynienie. Ważne jest,
żeby « Chwała Ojcu », szczyt kontemplacji, zostało w różańcu dobrze
uwydatnione. Przy odmawianiu publicznym można je śpiewać, aby odpowiednio
uwypuklić ową perspektywę strukturalną, charakteryzującą każdą modlitwę
chrześcijańską..
W takiej mierze, w jakiej medytacja danej tajemnicy będzie uważna, głęboka,
ożywiana — od jednego « Zdrowaś Maryjo » do drugiego — miłością do Chrystusa
i do Jego Matki, uwielbienie Trójcy Przenajświętszej na zakończenie każdej
dziesiątki, nie sprowadzając się bynajmniej do roli krótkiego zakończenia,
uzyska swój właściwy ton kontemplacyjny, aby niejako wynieść ducha ku
wyżynom raju i dać nam w pewien sposób przeżyć doświadczenie Taboru, będące
przedsmakiem przyszłej kontemplacji: « Dobrze, że tu jesteśmy! » (Łk 9, 33).
35. Według powszechnie przyjętej praktyki, w różańcu po doksologii
trynitarnej odmawia się akt strzelisty, różny, zależnie od zwyczajów.
Doceniając wartość takich inwokacji trzeba zauważyć, że owocność
kontemplacji tajemnic będzie lepiej wyrażona, jeśli zadba się o to, by każdą
tajemnicę zakończyć modlitwą o osiągnięcie specyficznych owoców konkretnej
tajemnicy. W ten sposób różaniec będzie mógł trafniej wyrazić swój związek z
życiem chrześcijańskim. Podpowiada to piękna modlitwa liturgiczna, która
zachęca nas, byśmy prosili o osiągnięcie przez rozważanie tajemnic różańca
tego, że będziemy « naśladować to, co zawierają, i otrzymamy to, co obiecują
».38
W takiej modlitwie końcowej może występować, jak to ma już miejsce,
uzasadniona różnorodność. Różaniec uzyskuje w ten sposób również rysy
bardziej odpowiadające różnym tradycjom duchowym i różnym wspólnotom
chrześcijańskim. W tej perspektywie należałoby sobie życzyć, aby były
szerzone, z należytym rozeznaniem duszpasterskim, najbardziej znaczące
propozycje. Można by sprawdzać ich przydatność w ośrodkach i sanktuariach
maryjnych, gdzie zwraca się szczególną uwagę na praktykę różańca. W ten
sposób Lud Boży mógłby, korzystać z wszelkiego autentycznego bogactwa
duchowego, czerpiąc z niego pokarm duchowy dla swej kontemplacji.